RSS
 

Notki z tagiem ‘odbyt’

Dobra żona

27 sty

 

Skradziony pamiętnik

26 sty
23.01.2010
Nie mam zwyczaju pisać pamiętników ani blogów. Nie wiem jak się to robi; od czego zacząć.
Potrzebuję ujścia; muszę gdzieś wylać łzy.
Poza tym pojawił się ON. ON… On.
Jest piękny. Przystojny. Męski. Dobrze…. Napisze to… Pociągający.
Pragnę go? Chyba nie. Kocham Adasia i nigdy bym go nie zdradziła. Nie jestem jakąś puszczalską dziwką. Po prostu Marek jest bardzo pociągający. A Adaś…
Adaśu, przepraszam jeżeli to kiedyś znajdziesz i przeczytasz.
Wczoraj było znowu to samo. Kąpiel, muzyka, drinki, namiętne pocałunki a potem posapałes nade mną przez 30 sekund i ,,O boże przepraszam kochanie.”
Nienawidzę gdy mnie przepraszasz. I te Twoje głupie obietnice
,,Następnym razem będzie dłużej’’ albo ,,zrobię Ci dobrze rączka.”
Czuje się jak zwiędły kwiat.
Potem nie mogłam zasnąć. Myślałam o Marku. Tak, Marek, mój nowy kolega z pracy.
Poszłam do łazienki. Spojrzałam w lustro. Jestem piękna. Nie wstydzę się tego powiedzieć. Mam piękne piersi, piękną figurę, wyzieźbione pośladki i śliczną twarz. A mimo to moje ciało jest głodne.
Nie potrafię się dotykać. Nie potrafię się pieścić. To nie ja powinnam się pieścić do cholery! A może powinnam się przełamać? Wiem Adasiu, że Ty się sam zaspakajasz.  Ty podły draniu. Czemu tak bardzo Cię kocham?
Chciałabym, żeby Marek zobaczył mnie nagą.
27.01.2010
Drogi Pamiętniku. Nie wiem co z Tobą zrobić. Przeczytałam mój wcześniejszy wpis i zalał mnie wstyd. Chciałam już Cię podrzeć ale… Coś w tym jest. Zwierzyć się sama sobie. Adasiu jeśli to znalazłeś to proszę Cię nie czytaj już więcej.
28.01.2010
Marek…
30.01.2010
Jestem pewna, że Marek i Ania spotykają się ze sobą. Co tam spotykają… Bzykają. Te ich spojrzenia.. te głupie uśmieszki..
Zazdrosna? Odczep się Pamiętniku.
Aniu jak mogłaś mi to zrobić!
02.02.2010
Adasiu, co robisz w pokoju obok? Czemu tak agresywnie zamykasz laptopa gdy się zbliżam? Myślisz, że się nie domyślam? A potem prosto do łazieneczki. Żałosne.
05.02.2010
Drogi Pamiętniku.
Cierpię.
10.02.2010
Plan: Pogawędka z Anią przy kawie.
12.02.2010
Drogi Pamiętniku
Plan wykonany. Dowiedziałam się wielu interesujących rzeczy ale nie mam już dzisiaj siły pisać.
13.02.2010
Więc Ania przyznała, że ma nowego faceta. Na razie nic poważnego ale… jest boski w łóżku. Pytała się jak mi się układa z Adasiem. Powiedziałam, że też bosko. Lier!
14.02.2010
Walentynki?
16.02.2010
Zrobiłam coś bardzo głupiego. Przesadziłam. Co się ze mną dzieje. Odbija mi?
Dobrze, wyjaśnię.
Wczoraj wysłałam do Marka maila z anonimowego konta. Ale nie przyznam się co napisałam. Jaki wstyd.
Jak dużego masz fiuta? Tak. Tak mu właśnie napisałam. Tak, odbija mi. Adasiu to wszystko Twoja wina.
17.02.2010
Hmm…. Wiec….. Weszłam na moje nowe konto email. Byłam pewna, że nie odpisze. Miałam nadzieje, że nie odpisze. A jednak… ,,21cm. Kim jesteś?” Odpisałam mu tylko, że nie wierze. Nie wierze, że jestem taka głupia. Pomocy.
18.02.2010
Marek wysłał mi zdjęcie…. Jest piękny… Duży…. Żylasty…. Zadbane włoski. Właściwie to brak włosków…. 21cm… A Ty Adasiu?? 15? Żałosne. Aniu tak bardzo Ci zazdroszczę.
19.02.2010
Coś jest nie tak. Ania i Marek dziwnie się na mnie patrzyli dziś w pracy.  Nie mogą wiedzieć, że to ja. Prawda? Prawda???
21.02.2010
Dotykałam się… Potrafiłam… Myślałam o Marku….. O jego….. A potem orgazm i łzy.
22.02.2010
Zaprosili mnie do siebie na kolacje. Zasugerowali, żebym przyszła bez Adasia. Czemu???? Nie wiedzą, że to ja? Mail był anonimowy… Nie mogę tam pójść. Chcą mnie skompromitować.
26.02.2010
Nie wiem od czego zacząć. Chyba nie powinnam już kontynuować tego pamiętnika. Nie powinnam była tam pojechać. Wiedziałam, że to spotkanie to zły pomysł. Nie mam ochoty zdawać relacji. Czuje do siebie wstręt.
Boję się tej nowej ja.
26.02.2010
Wiec..
Kochali się przy mnie.
Ja patrzyłam.
Dobrze. Pierdole to. Pierdole swój wstyd. Będę pisała o wszystkim i będę wulgarna. Koniec z powściągliwością. Pieprzyli się przy mnie a ja patrzyłam i szalałam z podniecenia.
Najpierw były pogaduszki przy winie. Wiedzieli, że to ja wysyłałam mu maile. Nie potrafiłam nic powiedzieć. Zaczął ja całować po szyi a ona… ha…. postawiła na stole… sztucznego penisa. Nie. Sztucznego fiuta. Tak fiuta. Uwielbiam to słowo.
Dali mi w prezencie sztucznego kutasa i powiedzieli, że specjalnie wybierali taki sam rozmiar jak ma Markek. Potem ona masowała jego przez spodnie i zapytała się czy Adaś ma dużego. Powiedziałam, że ma mniejszego i szybko kończy. Rozpięła mu spodnie, zsunęła bokserki…..  Był piękny. Rozebrał ją do naga. Podnieciła mnie jej nagość… Ssał jej piersi a ona patrzyła mi się w o czy. Masowała mu jądra i pytała się  czy Adaś też goli swoje. Powiedziałam, że nie. Zaczęła mu je lizać i ssać. Gdy ssała mu fiuta myślałam, że oszaleje. Ledwo dałam rade się powstrzymać. Potem on lizał ją. Lizał ją wszędzie. Stopy, piersi, pachy, cipka, łydki, odbyt. Ty żałosny skurwysynu nigdy nie lizałeś mi odbytu. Brzydzisz się? Nie wiesz co to seks.
Potem w nią wszedł i kochał się z nią. Długo i namiętnie. Byłam cała mokra z podniecenia. Ich ciała były jednością.
Tak dotykałam się. Tak przy nich. Tak miałam orgazm. Nie wytrzymałam już. Ciesz się, że tylko tyle. Ciesz się, że się opanowałam. W życiu nie widziałam tyle spermy. Zazdrościłam jej gdy leżała na plecach i na jej brzuch i piersi spadał strumienie jego nasienia. Pięć potężnych ładunków. Aniu kochanie, tak bardzo Ci dziękuję, że patrzyłaś się na mnie gdy rozsmarowywałaś jego spermę po swoim pięknym ciele i buzi. To właśnie wtedy miałam orgazm. Tak bardzo chciałam z Ciebie wszystko zlizać…. To było piękne.
 

granice rozkoszy

04 sty

 

Polecenie bulla

03 sty